Jak zastosować wnioski płynące z użytkowania serii HT do serii S

Każdego dnia staramy się uczyć czegoś nowego. Dzięki temu wciąż mamy świeże podejście i jesteśmy głodni nowych rzeczy, przez co zawsze szukamy odpowiedzi. I często powtarzana jest bzdura reklamową, że flagowy produkt jest motorem napędowym tańszych serii, w większości przypadków to nonsens. Jeśli jesteś mądrą firmą, liczy się wszystko po równo. Oznacza to, że – tak jak w życiu, gdzie nasze dzieci często uczą nas wielu najważniejszych lekcji – najwięcej nauczą nas produkty z poziomów podstawowych lub najbardziej przystępne cenowo; takie podejście odświeża nasze zaangażowanie w budowę najlepszych subwooferów na planecie Ziemia.

Wierzcie mi lub nie, ale w ciągu ostatnich pięciu lat do opuszczenia naszej strefy komfortu zmuszała nas najczęściej seria produktów Serie HT (do kina domowego). Kiedy problemy i wyzwania prowadzą do rozwiązań, staramy się ją poprawić, stosując bardziej zaawansowane wersje tych rozwiązań w modelach o wiele wyższej klasy. Jak niesie gminna wieść na MIT, jedyne pytanie, które wiele lat temu zadano na egzaminie końcowym z fizyki na pierwszym roku, brzmiało po prostu: „Jaki jest sens życia? – Podaj trzy przykłady”. Tak więc, proszę, oto trzy przykłady, dwa zapożyczone od HT i jeden z serii Reference, które dodały wartości do Księgi Życia REL-a.

PerfectFilter. Wyzwaniem było zapewnienie wyjątkowo wysokiej mocy wyjściowej i bardzo niskiego basu. Po pierwsze, trzeba było wykonać wysokiej jakości przetworniki. Wielokrotnie je sprawdzić. Następnie zapewnić im wysoką moc. Sprawdzić to połączenie (nasze wzmacniacze o mocy 300 W, 500 W i 1000 W mają konserwatywne znamionowe wartości znamionowe mocy ciągłej). Biorąc jednak pod uwagę kompaktowość obudów, potrzebowaliśmy czegoś innego, co wydobyłoby z praw fizyki głęboki bas wymagany do oddania efektów w kinie domowym. Naszym rozwiązaniem był PerfectFilter, nazwany w ten sposób, ponieważ doskonale rozwiązał problem, z którym borykał się nasz zespół inżynierów. Pozostawiony sam sobie, przetwornik w dowolnym urządzeniu będzie się charakteryzował nachyleniem pasma przenoszenia, co oznacza, że wraz ze spadkiem częstotliwości w większości przypadków spada w nim również moc wyjściowa. Doszliśmy do wniosku – po dostrojeniu – że budując prosty analogowy filtr, który podniesie sygnał wyjściowy poniżej określonej częstotliwości, będziemy w stanie przeciwdziałać temu zachowaniu. Po wielu eksperymentach otrzymaliśmy doskonały filtr; taki, który nie spowalnia zauważalnie impulsowego zachowania subwoofera, ale zapewnia wyraźnie lepszą liniową moc wyjściową poniżej około 40 Hz (dla serii HT).

Wkrótce potem rozpoczęliśmy projektowanie najnowszej serii Serii S (812,510) i zbudowaliśmy bardziej zaawansowaną wersję tego filtra, który wymagał mniejszego wzmocnienia i miał niższą częstotliwość w której pracował. To właśnie ta wersja naszego PerfectFilter jest częściowo odpowiedzialna za głęboko głęboki bas oferowany przez te niezwykłe subwoofery.

Filtr subsoniczny jak dla gramofonu. Jak na ironię, to PerfectFilter zaadaptowany z oryginalnych HT zmusił nas do „pożyczenia” kolejnego analogowego filtra, tym razem ze świata gramofonów. Jak niektórzy z Was wiedzą, przez ponad dwie dekady byłem odpowiedzialny za rozwój i projektowanie wkładek gramofonowych dla SUMIKO. Mój pierwszy projekt nazywał się Blue Point, a ostatnim była referencyjna wkładka Palo Santos, wciąż produkowana i nadal będąca referencyjnym produktem tej firmy. Tak więc, zarówno w przypadku serii „HT”, w której pracuje PerfectFilter, jak i naszej, wówczas prototypowej, serii „S”, generującej potężny bas, mieliśmy poważny problem. Niezupełnie w stylu „Houston-mamy-problem”, ale to nadal było dla nas wyzwanie. Problem był prosty: gdy podbijesz najgłębszy bas, jaki oddać przetwornik, nie ma jak mu „powiedzieć”, aby przestał próbować obniżać bas aż do 0 Hz. A przez to bardzo łatwo można przeciążyć subwoofer wyposażony w PerfectFilter.

Filtr subsoniczny. Rozwiązanie to pozwoliło mi przetestować teorię, którą miałem – a z której nie korzystałem przez wiele lat – filtry subsoniczne eliminujące dudnienie w gramofonach, zwłaszcza tych w systemach, które naprawdę oferowały pełny zakres częstotliwości, na przykład gdy instaluje się REL w nieprawidłowo zaprojektowanym systemie. Przez całą moją karierę projektanta wkładek gramofonowych ludzie projektowali filtry subsoniczne, które pracowały w zakresie 15–30 Hz. Pozbywali się w ten sposób dudnienia, ale też stracili ogromną ilość tego, co czyni muzykę wyjątkową, psując w ten sposób dźwięk aż do niższej średnicy.

My rozpoczęliśmy budowę dwóch różnych wersji, jednej dla tańszych/standardowych modeli, a drugiej dla serii „S” i wyżej. W serii „S” filtr zaczyna działać przy 5 Hz, a standardowo dźwięk subsoniczny w niedrogich modelach zaczyna się od 8 Hz. W praktyce oznacza to, że podobnie jak subwoofery REL-a są powiązane z głośnikami przez wybranie częstotliwość filtra około 1/3 oktawy PONIŻEJ tego, gdzie zaczyna odtwarzać kolumna głośnikowa, musieliśmy ustawić poziom odcięcia znacznie poniżej miejsca, w którym zaczyna przetwarzać nasz subwoofer. Ustawiony na 5 Hz dla serii „S”, zaczyna mieć znaczący wpływ na dźwięk przy 10 Hz. Nasza standardowa wersja charakteryzuje się spadkiem zaczynającym się przy 16 Hz. Obydwie częstotliwości pozwalają subwooferom oddać wszystko, co tylko się da, a następnie odfiltrować subbas, który może zaszkodzić przetwornikom.

Nakładki przeciwpyłowe. Żeby być precyzyjnym, rozwiązanie to zmierza w innym kierunku. W tym sensie, że rozpoczęło się od modelu G-1 z 2010 roku, a teraz do nas powróciło. Mówię o zastosowaniu nakładki przeciwpyłowej, oddzielnej od membrany, która może usztywnić przetwornik i wygasić jego drgania własne.

W przypadku HT do wytłumienia membrany używamy niedrogiego czarnego włókna szklanego, a następnie doklejamy do niej nakładkę przeciwpyłową z czystego włókna węglowego, aby całość usztywnić, tak aby głośnik mógł wytrzymać uderzenia mocy wymagane przez kinowy subwoofer. W serii „T/x” stosujemy aluminium, zarówno do produkcji nakładki, jak i membrany. W serii „S” używamy całkowicie aluminiowej membrany, ale za nią umieszczamy włókno węglowe, aby ją wytłumić. W przypadku modeli referencyjnych, takich jak nr 31 i 32, nakładki wykonane są z dwóch warstw włókna węglowego, dzięki czemu utrzymujemy masę całości na jak najniższym poziomie.

W REL jesteśmy otwarci na naukę, niezależnie od tego, gdzie wyzwania inżynieryjne nas zaprowadzą. Jeśli uda nam się rozwiązać dany problem, a następnie, jeśli zidentyfikujemy go również w innych modelach, nie zawahamy się zastosować tej lekcji w innym miejscu. I nie przejmujemy się tym, czy uczy się tego w przedszkolu, czy na studiach: lekcja to lekcja, a rozwiązanie to rozwiązanie. Po prostu dokładamy wszelkich starań, aby nasze produkty były jak najlepsze!