„Czekaj~~, ~~ co się właśnie stało? To było niesamowite. Nie rozumiem”.
Słowa wypływały z niej jak woda spływająca po gładkich kamieniach w strumieniu.
Przyjaciółka mojej żony, która kocha muzykę, wpadła z wizytą i nie mogłem przegapić okazji, aby pokazać jej, jak wspaniały dźwięk może zapewnić skromny system z REL-em.
Najpierw odtworzyłem cover utworu Elvisa „Can’t Help Falling in Love” w wykonaniu Kiny Grannis na systemie bez podłączonego subwoofera. Brzmiało to pięknie; dobrze zbalansowany, naturalny i przejrzysty dźwięk z doskonałym obrazowaniem. Była pod ogromnym wrażeniem, podobnie jak większość osób, które po raz pierwszy słyszą, co potrafi system high-end.
Następnie wyjaśniłem, że zamierzam podłączyć subwoofer REL-a, po uprzednim zapytaniu, czy wie, czym jest subwoofer.
„To takie urządzenie, które sprawia, że bas dudni, prawda?”
„W pewnym sensie…” – odpowiedziałem, zaciskając zęby.
„Posłuchaj sama i powiedz mi, co słyszysz”.
Odtworzyłem ten sam fragment, z tą samą głośnością, aż do końca. Wtedy właśnie wyrzuciła z siebie pytanie, które zapoczątkowało całą tę historię.
A przecież bas, jako taki, nie występuje nigdzie w tym nagraniu. Artystką jest piosenkarka grająca na gitarze akustycznej. W dalszej części utworu dołączają skrzypce, dodając głębszą teksturę. Nie ma basu. Więc na co ona zareagowała?
Jeśli posiadasz REL-a, znasz to uczucie, kiedy po raz pierwszy słyszysz muzykę odtwarzaną w swoim salonie (lub sali demonstracyjnej sprzedawcy), która przenosi Cię do miejsca występu. Na pewno doświadczyłeś tego podczas pierwszej prezentacji subwoofera REL. Nagle muzyka nabiera tekstur, dynamika gradacji, której dotąd nie słyszałeś, jak i intymności oraz akustyki przestrzeni, w której została nagrana. W jej przypadku było to małe, kameralne studio z niewielkim pogłosem.
Nie żeby ona to słyszała lub potrafiła opisać. Nie musiała. Ja to rozpoznałem.
Moja chwila nadeszła 31 lat temu.
Zastanawiałem się, jak u siebie podłączyć, pierwszy w Stanach Zjednoczonych, subwoofer REL-a. Pierwszej nocy nie zrobił on na mnie większego wrażenia. Jednak następnej wypełnił cały wynajmowany przez nas dom nowym rodzajem dźwięku, takim, o jakim zawsze marzyłem, ale nie potrafiłem opisać, dopóki go nie usłyszałem.
Głęboki, nie w basie, choć ten był oczywiście obecny, gdy był potrzebny. Głęboki w muzyce.
Tej drugiej nocy mój współlokator i ja nie spaliśmy do tzeciej nad ranem, odkrywając na nowo moją kolekcję płyt winylowych. Na początku nocy, podobnie jak wielu audiofilów, miałem może z 15 płyt, których brzmienie i wykonanie podobało mi się na tyle, że często ich słuchałem. Zbyt często. Pod koniec tej nocy miałem ich 43, a jedynym powodem, dla którego nie było ich więcej, było to, że zasnąłem.
Kiedy raz usłyszysz REL-a, nigdy go nie zapomnisz. Nieustannie będziesz chciał odkrywać muzykę i filmy.
My (firma Sumiko, gdzie najpierw pracowałem, a którą później przejąłem wraz z moim wieloletnim partnerem, Donaldem Brody) zostaliśmy dystrybutorami REL-a. Kilka lat później zdałem sobie sprawę, że możemy dodać oddzielne, dedykowane wejście efektów niskiej częstotliwości zgodne ze specyfikacją Dolby, aby uzyskać idealny dźwięk filmowy, który można połączyć z wejściem wysokopoziomowym, z którego zawsze słynęła ta firma. Podzieliłem się moim pomysłem z Richardem Lordem i pamiętam, że wyjaśniłem mu, że dwa obwody można połączyć w sposób podobny do tego, w jaki DJ-e miksują dźwięk z dwóch gramofonów, a on od razu zrozumiał, jak ekscytująca jest ta koncepcja.
Obecnie większość produktów REL-a posiada tę kombinację, High Level + LFE, zapewniając to samo uczucie przeniesienia się do ulubionych filmów. Sprawia to, że filmy ożywają w taki sam sposób, jak muzyka dzięki naszym subwooferom z funkcją High Level. Głosy nabierają właściwej barwy. Przestrzenie pokazane w filmie nabierają sensu. Przechodzenie przez wąskie przejście wywołuje niemal klaustrofobiczne uczucie.
Wchodząc do wyłożonego twardą płytką przedpokoju, echo wysokich obcasów definiuje przestrzeń twardym, staccato w rytmie szpilek Jimmy’ego Choo wybijających rytm na marmurze trawertynowym.
Ta zdolność do zanurzenia się w innym świecie na dwie godziny i czternaście minut staje się tak łatwa, że można się zastanawiać, dlaczego inni nie zapewniają takiego doświadczenia.
Dlaczego głos Toma Cruise’a ma w sobie tę pewną siebie arogancję, która jest tak wyraźnie słyszalna z REL-em, podczas gdy głos Glenna Powella brzmi po prostu arogancko? Różnica między nimi jest ogromna, a REL pomaga zniwelować dystans między tymi postaciami.
Słuchając standardowego kina domowego u znajomego, można niemal go pożałować, ponieważ przez większość filmu wszystko brzmi tak skrzecząco i szorstko. Wracając do domu, do swojego systemu wzbogaconego o REL-a, nikt nie będzie cię winił, jeśli ponownie włączysz ten sam film, aby upewnić się, że nie wyobrażałeś sobie tej różnicy.
Ale nie — Twój system otacza Cię naturalnym ciepłem. Barwa głosów jest przyjemna. Naturalna. Cruise brzmi zarozumiale. Powell brzmi zarozumiale, ale z czymś, czego nie zauważyłeś w systemie znajomego, humorem, a nawet niechętnym podziwem dla pewności siebie Cruise’a.
Oglądasz ten sam film, ale cieszysz się zupełnie innym doświadczeniem.
Oczekujesz najlepszych wrażeń podczas oglądania filmów w systemie REL-a? Rozważ dodanie modelu HT/1510 lub HT/1205MKII do zestawu kina domowego opartego na naszych modelach T/x lub serii S, aby uzyskać oszałamiające efekty niskich częstotliwości. Jest to jedna z największych zalet dużego zestawu kina domowego – błyskawiczne, ultraniskie, ultragłośne i bardzo głębokie basy dostarczane z wybuchową nagłością.
Pomyśl o tym jak o wisience na bitej śmietanie na Twoich ulubionych lodach. Życie jest krótkie – umieść jeden z subwoofer przodu i większy z tyłu.
Niezależnie od tego, czy lubisz muzykę, filmy, czy jedno i drugie, naszym celem jest zawsze zapewnienie naturalnego wrażenia dźwiękowego odpowiedniego do występu i miejsca. Bas jest nośnikiem — zapewnia strukturalne podłoże, które pozwala mózgowi dostroić się, włączyć i wyłączyć. Wyłącz ostatnie ślady oporu zanim uwierzysz, że to, co słyszysz lub widzisz, nie jest całkiem prawdziwe.
Zrelaksuj się w swoim wyjątkowym miejscu.
To właśnie radość oferowana przez REL-a. Pamiętaj, wszystko idzie z nim lepiej. Albo dwoma. Albo sześcioma.










